Powyżej moje wszystkie kosmetyki firmy MAC (jak na razie!)
Jako pierwszą rzecz kupiłam korektor, a później już samo poszło i się rozmnożyło.
Wiem, że kosmetyki tej firmy nie są tanie, więc chciałam o nich co nie co napisać.
Być może komuś to pomoże w decyzji.
Na pierwszy rzut:
Puder Mineralize Skinfinish oraz bronzer Bronzing Powder
Na pierwszy rzut:
Puder Mineralize Skinfinish oraz bronzer Bronzing Powder
Puder mam w odcieniu Light, czyli najjaśniejszy. JEST ŚWIETNY! Mam skórę suchą, wrażliwą i alergiczną więc wszystkie inne pudry, które stosowałam ściągały mi twarz (matujące, ciężko znaleźć sam utrwalacjący) a ten wygląda bardzo naturalnie, nie robi płaskiej twarzy i co najważniejsze, jest tylko utrwalający.
Bronzer jest w kolorze Matte Bronze, jest to jeden z chłodniejszych bronzerów dostępnych w Mac, chociaż ja miałam już chłodniejsze. Jest fajny, dobrze się blenduje, utrzymuje się cały dzień. Jego zużycie zajmie mi wieki, ale myślę, że następnym razem spróbuje coś innego :)
Następnie podkład i korektor.
Jedne z bestsellerowych produktów tej firmy.
Podkład Studio Fix i korektor Pro Longwear
Podkład mam w kolorze NW13, wybierałam między tym a NW10. Myślę, że ten jaśniejszy kupię w okresie zimowym, gdy jestem naprawdę blada. Podkład jest świetny i wygląda bardzo naturalnie. Nie używam go codziennie ze względu na to, że mam jeszcze próbki kremu BB z Missha i podkład z Inglota, ale mimo to wygrywa z każdym podkładem jakiego używałam. Aktualnie, gdy nie jestem opalona jest dla mnie minimalnie za ciemny, ale planuje zakup mixera z Nyxa, aby lekko rozjaśnić kolor.
Korektor mam w kolorze NC15, czyli najjaśniejszy z możliwych. Dlaczego w podkładzie mam NW a w korektorze NC? Ja jestem neutralna, nie chciałam żółtego podkładu, bo będzie wyglądał nienaturalnie, a mimo obaw ze NW jest z domieszką różu, to nie ma co się bać, bo i tak wychodzi lekko żółto-beżowy (przynajmniej na mnie). Powracając do korektora, to jest to najlepszy korektor jaki kiedykolwiek miałam, a stosowałam naprawdę sporo. W 100% wart swojej ceny, ze względu na wydajność. Porównując Mac a korektor z Catrice w płynie, to Catrice starczył mi na (uwaga) MIESIĄC, a Pro Longwear mam od kwietnia tego roku i raczej nie zapowiada się, żeby za miesiąc się skończył. Oczywiście nie używałam Mac'a codziennie od kwietnia, ale naprzemiennie z innymi, a od początku lipca używam go codziennie, bo nie mam zamiaru kupować innego.
Usta - kultowe już pomadki
Posiadam dwie pomadki (na tym na pewno nie skończę). Jedna jak widać matowa, a druga satynowa. Faux kupiłam sobie pare dni temu, co widać poniżej patrząc na zużycie. Obydwie mają świetne kolory, zapachy i wykończenia. Satynowa się troszkę świeci, ale w ogóle mi to nie przeszkadza, wręcz przeciwnie, usta wyglądają bardzo świeżo i zadbanie. Cały czas rozglądam się za nowymi kolorami, jak na razie planuję Velvet Teddy, a co dalej to czas pokaże.
I na koniec, pielęgnacja
Fix + oraz Scrobe Cream
Fix + używałam już wiele razy, co widać i jestem naprawdę zadowolona, całkowicie ściąga pudrowość i makijaż wygląda świetnie. Używam go również do nakładania cieni na mokro, wcześniej nie robiłam tego mimo, że miałam Duraline z Inglota to nie podobał mi się efekt, a teraz jestem zachwycona i jak tylko mi się skończy to lecę po następną buteleczkę.
Scrobe Cream kupiłam tydzień temu na stronie Mac, ale jak wiadomo, przesyłka idzie do 5 dni, więc otrzymałam ją wtedy gdy odebrałam przesyłkę z szminką Faux z Douglasa, jak na razie używałam go dwa razy i podoba mi się jego efekt. Jeśli się nie sprawdzi to na pewno będę informowała. :)
Tak prezentuje się moja mała kolekcja kosmetyków z Mac'a. Myślę, że choć troszkę pomogłam, jeśli ktoś ma właśnie dylematy takie jak ja miałam i szukałam takich postów.
kari
Faux jest piękna i to moje aktualne marzenie pomadkowe :D. Teraz męczę Mehr - noszę ją non stop i uwielbiam! <3
OdpowiedzUsuń